Czy czeka nas rewolucja w pozwach zbiorowych?

W najbliższym czasie można spodziewać się istotnej nowelizacji w zakresie pozwów zbiorowych. Sejm uchwalił ustawę „o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności”, która czeka teraz na podpis Prezydenta.

Nowelizacja zakłada szereg zmian, tak w zakresie osób, które mogą korzystać z instytucji pozwów zbiorowych, jak i samego przebiegu procesu. Co ważne, Ministerstwo Rozwoju wycofało się z szumnie zapowiadanej zmiany modelu dochodzenia roszczeń z opt-in na opt – out.

Obecnie, mankamenty ustawy z 2009 r. powodują, że postępowanie jest wyjątkowo długie, a nadto przeznaczone dla bardzo ograniczonej grupy osób.

Z tego względu, każde rozszerzenie zakresu przedmiotowego i podmiotowego jest mile widziane, jednak to kwestie procesowe budzą najwięcej wątpliwości. Obecnie obowiązująca ustawa przewiduje szereg mechanizmów umożliwiających znaczne opóźnienie postępowania przez pozwanego. Z drugiej strony trudno jest tutaj tworzyć regulacje, które miałyby stronie pozwanej utrudnić obronę swoich interesów.

Poniżej zostaną przedstawione najważniejsze zmiany wprowadzone przez uchwaloną nowelizację.

Zielone światło dla przedsiębiorców i pracowników

Zakres przedmiotowy będzie obejmował sprawy o roszczenia z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, z tytułu czynów niedozwolonych, z tytułu odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego lub z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a w odniesieniu do roszczeń o ochronę konsumentów także w innych sprawach.

Z punktu widzenia podmiotów uprawnionych do wytoczenia pozwu zbiorowego można mówić o rewolucji. Największą zmianą przewidywaną przez ustawę jest umożliwienie jej stosowania po stronie powodowej również przez przedsiębiorców.
Co ważne, na podstawie zmienionej ustawy swoich roszczeń będą mogli dochodzić również pracownicy. Jednak już obecnie częstą praktyką jest łączenie ich spraw do wspólnego rozpoznania.

Ponadto, istotną nowością jest rozszerzenie zakresu przedmiotowego o sprawy z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Można wyobrazić sobie potencjalne roszczenia przeciwko deweloperom z tytułu wadliwego wykonania lokali, gdzie kwoty roszczeń mogą często przekraczać kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z podobnymi roszczeniami mogliby występować najemcy centrów handlowych, którzy z powodu opóźnień w oddaniu budynku do użytku nie mogą terminowo rozpocząć działalności.

Również instytucjonalni klienci banków (a nie tylko konsumenci), domów maklerskich, towarzystw ubezpieczeniowych lub innych instytucji finansowych będą mogli jednoczyć się, aby dochodzić swoich praw z tytułu niewykonania umowy, co może okazać się istotną kartą przetargową w negocjacjach z takimi podmiotami.

Sprawy o ochronę dóbr osobistych nadal pozostaną, co do zasady, wyłączone z zastosowania ustawy, poza jednym bardzo istotnym wyjątkiem. Otóż przewiduje się możliwość ustalenia odpowiedzialności pozwanego w sprawie roszczeń wynikających z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, w tym roszczeń pieniężnych przysługujących osobom najbliższym poszkodowanego, zmarłego wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Dochodzenie roszczeń pieniężnych nadal nie jest możliwe, jednak już w treści pozwu trzeba wskazać dochodzeniu jakich roszczeń w przyszłości ma służyć ustalenie tej odpowiedzialności. Nie trzeba jednak precyzyjnie wskazywać ich wysokości. Co więcej nie jest konieczne wykazywanie interesu prawnego powoda w dokonaniu takiego ustalenia. Powoduje to, że faktycznie samo postępowanie dowodowe może ulec pewnemu skróceniu.
W tej sytuacji, szczególny niepokój powinny odczuwać koncerny farmaceutyczne produkujące wadliwe leki i wyroby medyczne. Również krewni ofiary katastrof morskich, lotniczych czy lądowych będą mogli dochodzić tutaj swoich praw.

Przyspieszenie procesu czy tylko iluzja?

Bardzo istotną zmianą, z punktu widzenia czasu postępowania, jest niewstrzymywanie biegu procesu na skutek złożenia zażalenia co do składu grupy. Oznacza to, że po wydaniu takiego postanowienia sąd będzie zobowiązany niezwłocznie wyznaczyć rozprawę lub w inny sposób nadać sprawie dalszy bieg w celu jej merytorycznego rozpoznania. Tym samym rozpoznanie zażalenia oraz prowadzenie postępowania co do meritum sprawy będzie się toczyć równolegle. Niestety, może okazać się, że planowana zmiana zaistnieje tylko teoretycznie. W przypadku gdy nie zostaną sporządzone akta pomocnicze to oczywistym jest, że sąd pierwszej instancji nie wyznaczy rozprawy dopóki, akta sprawy nie wrócą z instancji odwoławczej.

Pozytywnie należy ocenić zmianę polegającą na rozpatrywaniu dopuszczalności postępowania grupowego na posiedzeniu niejawnym. Obecnie istniejąca regulacja przewiduje wyznaczenie w tym celu rozprawy, a to znaczenie przedłuża prowadzone postępowanie.

Nowelizacja ustawy zakłada również, że w przypadku uprawomocnienia się postanowienia o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu grupowym, dopuszczalność prowadzenia postępowania grupowego nie będzie podlegać ponownemu badaniu w dalszym toku postępowania. Zmiana ta jest o tyle korzystna, że zapewnia stabilizację całego postępowania, które będzie toczyć się nawet gdy w późniejszym okresie odpadną przesłanki do prowadzenia postępowania grupowego, np. liczba członków grupy spadnie poniżej dziesięciu osób.

Dokonano również pro-konsumenckiej zmiany poprzez wydłużenie z sześciu do dwunastu miesięcy okresu, w którym członek grupy może złożyć pozew indywidulany w przypadku odrzucenia przez sąd pozwu zbiorowego.

Kaucja dla powoda

Z uwagi na możliwość wnoszenia pozwów, które są oczywiście bezzasadne, ustawodawca przewidział instrument procesowy w postaci kaucji wnoszonej przez powoda na zabezpieczenia zwrotu przez niego stronie pozwanej kosztów procesu. W teorii ma to służyć ograniczeniu tzw. pozwów „pieniaczych”.

Oczywiście sąd może, a nie musi zobowiązać do wniesienia kaucji i zrobi to tylko i wyłącznie na wniosek pozwanego. Pozwany składając wniosek będzie musiał uprawdopodobnić dwie okoliczności tj., że powództwo jest bezzasadne oraz że brak kaucji uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania w razie oddalenia powództwa. Obecnie sąd może zobowiązać do wniesienia kaucji na podstawie swojego uznania, bez konieczności wystąpienia powyższych przesłanek.

Ponadto, nadchodząca nowelizacja zakłada logiczną zmianę, polegającą na tym, że postanowienie w przedmiocie kaucji jest wykonalne dopiero z chwilą uprawomocnienia się postanowienia w przedmiocie składu grupy. Ograniczy to sytuację gdy członkowie grupy muszą zebrać tę kwotę na początku, a po czasie okazuje się, że część z nich nie będzie jednak uczestniczyć w procesie na skutek niezaliczenia ich przez Sąd w poczet grupy.

Ogłoszenie o przebiegu postępowania na stronie internetowej pełnomocników i stron

Ciekawą modyfikacją jest umożliwienie sądowi wyboru miejsca ogłoszenia o toczącym się postępowaniu grupowym. Wciąż obowiązujący przepis jako zasadę przyjmuje zamieszczenie ogłoszenia w prasie o zasięgu ogólnokrajowym. W proponowanej zmianie sąd wybiera miejsce ogłoszenia, zależnie od charakteru sprawy np. na stronach Biuletynu Informacji Publicznej właściwego sądu. Natomiast może budzić niepokój wzmianka, że informacja o procesie może być zamieszczona również na stronach internetowych stron lub ich pełnomocników. Tego rodzaju zapis wprowadza możliwość wyrządzenia istotnej szkody wizerunkowej pozwanego. Przykładowo bank, deweloper lub koncern farmaceutyczny mogą mieć uzasadnione obawy, aby informować na swoich stronach internetowych o prowadzonych przeciwko nim postępowaniu grupowym.

Czy można liczyć na faktyczne zmiany w postępowaniu?

Najbliższe zmiany wprowadzą faktyczną rewolucję w zakresie podmiotowym i przedmiotowym. Umożliwienie dochodzenie swych praw przedsiębiorcom i konsumentom w sprawach z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy to faktyczna naprawa błędu popełnionego w trakcie prac nad ustawą z 2009 r.

Nie zmienia to faktu, że wprowadzone zmiany w przebiegu postępowania mogą okazać się nieskuteczne. Przykładowo wyżej wymienione równoległe prowadzenie postępowania co do meritum sprawy jak i postępowania zażaleniowego w zakresie składu grupy będzie iluzoryczne jeżeli sąd będzie musiał przekazać akta sprawy do sądu odwoławczego.

Nadto, istnieje szereg spraw gdzie prowadzenie postępowania grupowego jest niekorzystne, tak z punktu widzenia czasu postępowania, jak i możliwości zawarcia ugody. W postępowaniu indywidualnym łatwiej jest się porozumieć z drugą stroną, a nadto czas rozpoznania sprawy jest znacznie krótszy. Duża część członków grupy może nadto odczuwać irytację (szczególnie gdy jest ich kilkadziesiąt, a nawet kilkuset) przy kontakcie z pełnomocnikiem, który może najzwyczajniej nie panować nad administracyjnym zarządzaniem sprawy.

Postępowanie grupowe polecałbym osobom, które nie mają znacznej presji czasowej na dochodzenie swoich roszczeń i mogą o sprawie „zapomnieć” na dłuższy czas. Zazwyczaj dotyczy to spraw gdzie roszczenia mają charakter drobny. Dla spraw o większej wartości sporu lepiej zdecydować się na postępowanie indywidualne.

Michał Wyjatek
Adwokat
Trwa ładowanie komentarzy...